Recenzje
Odplamiacz kieszonkowy
11 stycznia 2015
Plama po szmince
Autor: milusinka12.blogspot.com

Czy ten odplamiacz poradził sobie z plamą ?

 Producent podaje,iż najbardziej skuteczny jest przy plamach powstałych np. po czekoladzie, kawie, herbacie, ketchupie ...itp, które nie zawierają tłuszczu. W przypadku plam z tłuszczem również sobie radzi, lecz po wyschnięciu może zostać ok. 5% widoczności plamy - jednakże nadal jest to nieoceniona pomoc, w przypadku gdy nie mamy możliwości zmiany ubrania.A jak się sprawdził u mnie ? Ciekawiło mnie ,czy i jak ,jeżeli już poradzi sobie z plamą ze szminki na mojej bluzce.
Ważne jest, aby po zaaplikowaniu płynu na plamę trochę dłużej pocierać końcówką o materiał, tak aby powstała delikatna pianka. Następnie znów wytrzeć plamę chusteczką, tak aby nadmiar płynu w nią wsiąkł. W przypadku, gdy rezultat nie będzie zadowalający powtórzyć czynność 1 lub 2 razy - w zależności od uciążliwości plamy. Odplamiacz ,który poznałam to małe i zgrabne opakowanie,są to przydatne zalety zwłaszcza,jeżeli jesteśmy poza domem a plama się nam przytrafi jakaś ,całkiem wygodnie się go również używa .
Na opakowaniu znalazłam mnóstwo przydatnych informacji na temat używania tego produktu,nie znałam go wcześniej ,więc była to dla mnie bardzo dobra pomoc.
Właśnie tak,zgodnie z instrukcją postępowałam aby pozbyć się plamy .
SKŁAD
Po zdjęciu zatyczki moim oczom ukazała się biała plastikowa ,jak się póżniej okazało końcówka ,którą pociera się po materiale dla uzyskania piany . Płyn odplamiacza wydostaje się na zewnątrz po przyciśnięciu właśnie tejże końcówki do materiału /plamy/ .Fajne rozwiązanie,gdyż nie trzeba jakoś odkręcać i polewać po materiale- wszystko odbywa się sprawnie i bezproblemowo.Dozujemy w zależności od potrzeby. Zapach prawie nie wyczuwalny początkowo ,po jakimś czasie dopiero da się wyczuć delikatną woń.na pewno nie jest ona drażniąca dla nosa.
A oto moja plama szminki ,która jest dosyć mocna ...byłam ciekawa efektu końcowego jaki zobaczę.
Najpierw delikatnie zmoczyłam odplamiaczem i pocierałam tą plamę końcówką plastikową...
Przyznam,że nie było to łatwe aż tak bardzo aby pozbyć się tej plamy ,jednakże nie poddawałam się i walczyłam z nią dalej,używając większej ilości odplamiacza.Pocierałam i pocierałam...aż plama blakła i stawała się niemalże niewidoczna,co mnie oczywiście bardzo ucieszyło.
Tutaj na zdjęciu jest jeszcze mokra plama i minimalnie widoczna,jednak po wyschnięciu  nie widać jej było już.Świetne działanie ,przyznam szczerze,iż nie liczyłam ta tak fajny efekt ,jaki ujrzałam. Jest to dobre rozwiązanie - wkładamy do torebki i plamy nie są już tak straszne ,gdy do domu daleko :). Znacie ten produkt ?
Autor: http://milusinka12.blogspot.com/2013/04/czy-ten-odplamiacz-poradzi-sobie-z-plama.html

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

"       Royal secrets… look perfect like a Queen       "