Recenzje
Odplamiacz kieszonkowy
18 kwietnia 2015
plama po szmince, podkładzie i tuszu
Autor: http://rewelka-testuje.blogspot.com

Plamy strzeżcie się - nadchodzi odplamiacz kieszonkowy od Pure Queen!
Jestem niezdarna, ale komu w dzisiejszych czasach nie zdarzyło się w pospiechu coś na siebie wylać, czymś się poplamić? Nie wierzę, że znajdzie się tu taka osoba - jeśli jest, to szczerze gratuluję i podziwiam :D Ja do takich osób nie należę, więc na ratunek przyszedł mi odplamiacz kieszonkowy od Pure Quuen. A czy się sprawdził? Jeśli jesteście ciekawi zapraszam do dalszej części posta :)



To może na początek przedstawię Wam produkt, który miałam przyjemność testować przez ostatnie kilka tygodni.



Kieszonkowy odplamiacz firmy PureQueen

usuwa plamy po kawie, herbacie, winie, soku, czekoladzie i inne świeże plamy.

Kieszonkowy odplamiacz, który pomaga w usunięciu świeżych plam po jedzeniu i piciu - gdziekolwiek jesteś. Niezastąpiony w przypadku niespodziewanego poplamienia się podczas spożywania posiłków. Lekki, mały i podręczny zawsze powinien znajdować się w Twojej torebce. Użycie kieszonkowego odplamiacza jest bardzo proste i trwa kilka sekund, aby użyć odplamiacza:



1. Usuń nadmiar plamy poprzez wytarcie jej papierowym ręcznikiem lub wilgotną ściereczką 2. Nanieś płyn bezpośrednio na plamę poprzez kilkakrotne naciśnięcie końcówki odplamiacza 3. Lekko pocieraj tkaninę końcówką w obrębie plamy. Jeżeli to konieczne uwolnij więcej cieczy i kontynuuj delikatne pocieranie tkaniny.





Tak oto własnie zachwala nam swój produkt producent. Czy słusznie? Nic jakżeby mylnego - u mnie sprawdził się i to na medal !Jak wspomniałam wcześniej jestem niezdarna i bardzo często w pośpiechu zdarza mi się poplamić bluzkę tuż przed wyjściem - a to szminką, a to pudrem. I co wtedy? Zazwyczaj nie ma czasu na wymianę garderoby, zwłaszcza jak jesteśmy już poza domem. Jednak kiedy mamy takie cacko w torebce - bez problemu możemy szybko uporać się z plamą. Opakowanie odplamiacza jest bardzo poręczne - zmieści się do kobiecej torebki bez problemu,ba nawet tej malutkiej - ale dobrze wiemy, że my kobiety i tak zazwyczaj nosimy ogromne torby - bez dna :) Muszę powiedzieć, że odplamiacz przez ostatnie kilka tygodni uratował mnie parę razy. Zazwyczaj były to plamy po kosmetykach. Aby nie być gołosłowną przedstawię Wam wyniki moich eksperymentów. Oczywiście kiedy trzeba było zadziałać ekspresowo w pewnych sytuacjach - spisał się równie bardzo dobrze.


1 - Plama po szmince 2 - Plama po podkładzie do twarzy 3 - Plama po tuszu do rzęs Plamy praktycznie zniknęły, a po wyschnięciu niemal nie było po nich śladu. Jak na takie male podręczne cacko - niezły efekt. Warto więc mieć go zawsze przy sobie :) W przypadku, gdy rezultat nie będzie zadowalający należy powtórzyć czynność 1 lub 2 razy - w zależności od uciążliwości plamy.



Ponadto odplamiacz radzi sobie nie tylko ze świeżymi plamami, lecz również ze starymi - zawsze można spróbować:)

Najbardziej skuteczny jest przy plamach powstałych np. po czekoladzie, kawie, herbacie, ketchupie ...itp, które nie zawierają tłuszczu. W przypadku plam z tłuszczem również sobie radzi, lecz po wyschnięciu może zostać ok. 2-3% widoczności plamy (czasami z takimi plamami nie radzą sobie również tradycyjne proszki do prania) - jednakże nadal jest to nieoceniona pomoc, w przypadku gdy nie mamy możliwości zmiany ubrania.

Gdzie możecie nabyć takie cudo? Otóż zapraszam Was do odwiedzenia SuperPharmu, Stacji Orlen* lub online:

http://sklep.purequeen.pl/odplamiacz-kieszonkowy/8-odplamiacz-kieszonkowy.html

Koszt ok.15 zł :)

Źródło: http://rewelka-testuje.blogspot.com/2014/06/plamy-strzezcie-sie-nadchodzi.html  

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

"       Royal secrets… look perfect like a Queen       "