Recenzje
Antybakteryjny spray do rąk - aloes
29 września 2015
HIGIENA RĄK Z KRÓLOWĄ
26 września, 2015 HIGIENA RĄK Z KRÓLOWĄ Witajcie weekendowo! Było kilka dni przerwy. Mam nadzieję, że zostanie mi to wybaczone. Niestety ciężko przysiąść na spokojnie do komputera ( tak by móc się skupić ) przy chorym dziecku. Taa...znowu dopadła nas choroba i tym razem nie udało się uniknąć antybiotyku. Także siedzimy w domu i Mała się kuruje. A ja..cóż..pełen wachlarz zabaw. A wieczorem kiedy teoretycznie rzecz biorąc mogłabym siąść i pisać - nie jestem w stanie już się na tyle skupić by wskrzesić w sobie energię do napisania czegoś konkretniejszego. No ale przejdę do konkretów. Wiecie, no wiecie, bo pisałam o tym nie raz, że mam świra jeśli chodzi o czystość rąk. Pisałam Wam o myciu i mydłach, o żelach antybakteryjnych. Dziś kilka słów o kompletnej nowości dla mnie - spray antybakteryjny. Markę Pure Queen, jeśli znacie to pewnie dzięki ich odplamiaczowi kieszonkowemu. Ha! Przechodzi u mnie szkołę przetrwania i za kilka dni dam Wam znać czy w ogóle warto się nim zainteresować. Ale dziś nie o nim.. Pure Queen ma w swoim asortymencie również spraye antybakteryjne do rąk. I to właśnie o nich chciałabym Wam dziś opowiedzieć kilka słów. W moje ręce trafiły wszystkie 3 wersje zapachowe ( koszt jednego takiego sprayu to niespełna 13zł - sklep ) i przyznam Wam, że ciężko było mi się powstrzymać by zużywać je po kolei - więc naraz poszły w ruch. Do wyboru mamy zapach: - aloesowy - olej arganowy - kokosowy Będzie jeszcze spray o zapachu mango, dla miłośniczek owocowych słodkości. Jest WOW! Bo na opakowaniach mamy skład.. ALOES - etanol, aqua, parfume, glycerin, tocopherol acetate, aloe barbadensis leaf juice, propylene glycol, camellia sinensis leaf extract, alpha-isomethyl ionone, benzyl alcohol, benzyl salicylate, citronellol, d-limonene, geraniol, hexyl cinnamal, hydroxycitronellal, linalool OLEJ ARGANOWY - etanol, aqua, glycerin, argania spinosa kernel oil, tocopherol acetate, propylene glycol, camellia sinensis leaf extract KOKOS - etanol, aqua, parfume, glycerin, tocopherol acetate, propylene glycol, cocos nucifera fruit extract, camellia sinensis leaf extract, coumarin, d-limonene Nie jestem w stanie stwierdzić naocznie ich antybakteryjnego działania, tak jak i zresztą w przypadku innych tego typu produktów. Wierzę jednak, że tego typu kosmetyki działają tak jak powinny. Przejdę jednak do napisania kilku moich spostrzeżeń jeśli chodzi o te produkty. - niewielka pałeczka z mleczno-białego plastiku o perłowym połysku; do tego przezroczysta zatyczka ( na opakowaniu logo + logo określające zapach, skład i dane teleadresowe dystrybutora - to co powinno być, to jest ) - atomizer: obawiałam się, że będzie bardzo moczył skórę, okazało się jednak, że moje obawy są kompletnie bezpodstawne. Po naciśnięciu, wydobywa się z niego mokra ale bardzo drobna mgiełka, która w ciągu kilku sekund wysycha - po użyciu dłonie są odświeżone i czyste - spray na skórze nie pozostawia klejącej ani tłustej warstwy, nie wysusza skóry (!) Coś co mnie zachwyca jeśli chodzi o produkty to zapach. Myślałam, że to kokos będzie moim ulubieńcem, teraz jednak nie jestem w stanie zdecydować, który mi najbardziej odpowiada. Oczywiście, tuż po aplikacji czuć alkoholowy aromat, który jednak bardzo szybko się ulatnia i pozostaje nam zapach aloesu i kokosa. Jak dla mnie spray z olejem arganowym nie pachnie w ogóle, nie ma zapachu. Jednak jeśli chodzi o pozostałe dwa spraye jestem zaskoczona trwałością ich nuty zapachowej. Nie znika po kilku minutach i słodki zapach kokosa lub zielony odświeżający aloes jest dość długo wyczuwalny. Zaskakujące. Całe szczęście oba zapachy są bardzo przyjemne, nie czuć w nich alkoholu. Mojego nosa nie drażnią. Ciekawa jestem czy któraś z Was miała styczność z tymi sprayami czy wszyscy są zafiksowani na tę inną firmę? POZDRAWIAM CIEPŁO OLA

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

"       Royal secrets… look perfect like a Queen       "